It doesn’t make sense to hire smart people

It doesn’t make sense to hire smart people

<<<Article in Polish And English>>>

It doesn’t make sense to hire smart people

“It doesn’t make sense to hire smart people and then tell them what to do; We hire smart people, so they can tell us what to do”.            (Steve Jobs)

Imagine that you hire some specialist, 8+ years of experience, leadership background, who knows everything concerning the area you want him to work for. Expensive, unreachable, finally agrees to work with/for you. And then you start controlling everything he does, not leaving the space for him to work and use the skills he has. You think you get the results you want. Instead you get as little as possible and this perfect person starts to perform not as well as expected.

What went wrong?

Being in control or just micromanagement

Do you like to be in control?

You think the world will disappear if you are not there?

Is there something familiar?!

One of reasons might be that you like to be in charge and you do not like to delegate the tasks. The approach might be good, but too often leads to micromanagement and taking control over everything. You might have right people hired, but still you do not believe in their capabilities to perform independent work. You do not trust them. You are afraid they might perform some mistake or that they are not able to work on their own… At the end, you can find yourself in a situation, when you will start achieving worse results…

Would be good to ask the question: What this state of “being in control” gives you? Why you need it? Is this a lack of trust? A bad experience from the past? Do you feel better when everything depends on you? Does this build a picture you are more important?

Worried to lose the position

I remember one question from the conference this year, asked by young owner of some media company: “We plan to hire 45 years old man. I am afraid he will not respect us”.

This has not so much to do with the subject of the article, however leads to the other concept. Far too often we are worried that our reportee will be wiser, better skilled, more efficient, more visible than we do. What will happen? He will take our position…? We will not be needed anymore…?

Not seeing the other side, we decrease his/her possibilities to perform efficient work.

If we are worried to have wise people, what is the reason we are hiring them? We do not gain much, we do not use the potential, they lose their time. In general, this is a big waste for all the sides.

I am more in favor of hiring really the best people, over-skilling us and then directing them to achieve goals. The thing is that in general – their success is the success of our own. If we have good people, then the best managerial task is to guide them in the right direction. It happens very often we have managers without technical skills, able to lead technical teams, directors not knowing the details of production, still being able to work out best results. But this is all under one condition – right people hired, treated in the right way.

Want to assign success to yourself?

Combined with some of the former points, might be the reason, why you do not let good people work efficiently. If this is the truth, then better change the approach. Why? Because this leads to the situation, when you take everything on your shoulders. It is not only the responsibility for the success, but also for the failure. While you do not let others to work, you have to work for all. If you are manager, in such a situation you will not have time for a strategic work as you will be performing still the operational one, which could be easily delegated to the others…

Surrounding yourselves with “Yes folks”

Some managers simply don’t accept if someone has different opinion they do. If something is in a contrary, then is wrong.

“Yes folks” carry out orders given from on high. In a contrary, the success lies in those who are challenging assumptions and have the confidence to say “no, I do not agree. I see the different angle”. These people think strategically and are not afraid to disclose their own opinion.

Hearing criticism sometimes is the only way for development. If we close our ears for the feedback, we might not know what may require improvement… Improvement brings the change and lifts us up…

Self-fulfilling prophecy

Very often we assign a certain assumption to other people. These might be simple sentences like these:

“He cannot deal with this project”

“She is not the right person”

“He is not ready yet for that kind of challenge”

Assumptions are words. However, following the words comes behavior and the way we treat these people. Then depending on that, they start to feel the way we treat them. And our prophecy fulfills, assuring us that we were right.

How does this all work? You believe that the opinion is true. You look for the proofs of that (e.g. small mistakes) -> You start to behave in line with that and treat the person accordingly -> This other person notices your behavior -> He/ She starts to believe in it -> And behaves in line with that ->>>>Your Self-fulfilling prophecy fulfills and proofs you were “right”

So, we might have hired right person, but then something happens, we doubt in them, we overcontrol them, not leaving the space to work and then their performance decrease. At the end they might not perform at all.

Hiring SMART

So, what to do? I would say take the best and give the best of yourself.

Search for innovators, eager to learn, who try new things and challenge the obvious in order to find new, better solutions. People who are interested in job-well done, rather, then the stars, who like just to shine. These people will support the organization as a whole. Personal advantage will come to them through this, but is not their own goal.

And this is just the first step. To hire right people. The second, even more important is what we will do with them, how we will use their skill and abilities, what will be the relationship we will build. Do we have enough insight into how we are influencing them?

The best solution always is. To hire the best, most creative, most engaged, those who are not afraid to take the ownership, provide them support, make them and their work visible and achieve best results.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Nie ma sensu zatrudniać mądrych ludzi…..

„Nie ma sensu zatrudniać mądrych ludzi, a potem wskazywać co muszą robić. Zatrudniamy ludzi, żeby to oni mówili nam, co mamy robić”. (Steve Jobs)

Wyobraź sobie, że zatrudniłeś specjalistę, z ponad 8-letnim doświadczeniem, z zapleczem leaderskim, który wie wszystko w obszarze, w którym chcesz, aby dla Ciebie pracował. Najpierw drogi, nieosiągalny, w końcu zgadza się przejść do Ciebie. A kiedy to się staje, zaczynasz kontrolować wszystko, co robi, nie pozostawiając mu swobody w pracy, nie wykorzystujesz umiejętności, które posiada. Myślisz, że osiągasz pożądane rezultaty. Zamiast tego dostajesz tak mało, jak to tylko możliwe, a ta doskonała osoba zaczyna wykonywać mniej, niż oczekiwałeś.

Co poszło nie tak?

Kontrolowanie czy tylko mikromanagement

Czy lubisz być u władzy :-)?Myślisz, że świat zniknie, jeśli cię tam nie będzie? Jednym z powodów może być to, że lubisz być odpowiedzialnym i nie lubisz delegować zadań. Podejście może być dobre, ale zbyt często prowadzi do mikrozarządzania i przejmowania kontroli nad wszystkim. Możesz zatrudnić odpowiednich ludzi, ale nadal nie wierzysz w ich zdolność do wykonywania niezależnej pracy. Nie ufasz im. Obawiasz się, że mogą popełnić jakiś błąd lub nie są w stanie pracować na własną rękę … Na koniec stawiasz się w sytuacji, gdzie możesz zacząć osiągać o wiele gorsze wyniki …

Dobrze byłoby zadać pytanie: co daje Ci ten stan “posiadania kontroli”? Dlaczego tego potrzebujesz? Czy to brak zaufania? Złe doświadczenie z przeszłości? Czy czujesz się lepiej, gdy wszystko zależy od ciebie? Czy to buduje obraz Ciebie, jako osoby bardziej istotnej? Martwisz się, że stracisz pozycjęPamiętam jedno pytanie z konferencji, na jakiej byłam w tym roku, zadane przez młodego właściciela jednej firmy medialnej: “Planujemy zatrudnić 45-letniego mężczyznę. Obawiam się, że nie będzie nas szanował, bo ma za duże doświadczenie”.Nie ma to większego związku z tematem artykułu, ale prowadzi do innej koncepcji. Zbyt często obawiamy się, że nasz podwładny będzie mądrzejszy, lepiej wykwalifikowany, skuteczniejszy, bardziej widoczny niż my. Co się stanie? On zajmie naszą pozycję …? Nie będziemy już potrzebni …?

Nie widząc drugiej strony medalu, zmniejszamy możliwości wykonywania przez tą osobę wydajnej pracy.

Jeśli martwimy się później, że mamy mądrych ludzi, dlaczego ich zatrudniamy? Nie odnosimy korzyści, używamy ich potencjału, a oni tracą czas. Ogólnie rzecz biorąc, jest to duża strata dla wszystkich stron.

Opowiadam się bardziej za zatrudnianiem naprawdę najlepszych ludzi, którzy często przewyższają nas umiejętnościami, a następnie kierowaniem ich do osiągnięcia celów. Chodzi o to, że na ogół ich sukces jest naszym sukcesem. Jeśli mamy dobrych ludzi, najlepszym zadaniem kierowniczym jest poprowadzenie ich we właściwym kierunku. Bardzo często zdarza się, że mamy menedżerów bez umiejętności technicznych, potrafiących kierować zespołami technicznymi, dyrektorów nie znających szczegółów produkcji, wciąż potrafiących wypracować najlepsze wyniki. Ale wszystko to pod jednym warunkiem – właściwi ludzie zatrudnieni, traktowani we właściwy sposób.

Chcesz przypisać sobie sukces?

W połączeniu z niektórymi poprzednimi punktami może być powodem, dlaczego nie pozwalasz dobrym ludziom pracować efektywnie. Jeśli to prawda, to lepiej zmień podejście. Czemu? Ponieważ to prowadzi do sytuacji, kiedy bierzesz wszystko na swoje barki. To sprowadza się nie tylko do brania odpowiedzialności za sukces, ale również za porażkę. Kiedy nie pozwalasz innym pracować, musisz wziąć odpowiedzialność i pracować za wszystkich. Jeśli jesteś menedżerem, w takiej sytuacji nie będziesz miał czasu na pracę strategiczną, bo będziesz wykonywał operacyjną, którą mógłbyś łatwo przekazać innym …

Otaczając się “Potakiwaczami”

Niektórzy menedżerowie po prostu nie akceptują, innych opinii niż swoje własne. Jeśli coś jest z nimi w sprzeczności, to jest złe.

“Potakiwacze” wykonują rozkazy idące z góry. A w przeciwieństwie do tego, sukces leży po stronie tych, którzy kwestionują założenia i mają odwagę, by powiedzieć: “nie, nie zgadzam się. Widzę to inaczej”. Ci ludzie myślą strategicznie i nie boją się ujawnić swojej opinii.

Przyjmowanie krytyki jest czasem jedyną drogą rozwoju. Jeśli zamkniemy uszy na opinie innych, nie będziemy nigdy wiedzieć, co wymagać poprawy … Poprawa przynosi zmianę i przynosi postęp …

Samospełniająca się przepowiednia

Bardzo często przypisujemy pewne założenia innym ludziom. Mogą to zwizualizować proste zdania, takie jak te:

“Nie może sobie poradzić z tym projektem”

“Ona nie jest właściwą osobą”

“Nie jest jeszcze gotowy na takie wyzwania”

Założenia są słowami. Jednak po słowach następują zachowanie, a więc i sposób, w jaki traktujemy tych ludzi. W zależności od tego, jak odczuwają oni nasze zachowania nasze proroctwo może się spełnić, zapewniając nas, że mamy rację.

Jak to wszystko działa?

Uważasz, że twoja opinia jest prawdziwa. Poszukujesz dowodów na to (np. Małe błędy) -> Zaczynasz zachowywać się zgodnie z tym i odpowiednio traktujesz tą osobę -> Ta druga osoba zauważa twoje zachowanie -> On / ona zaczyna w to wierzyć -> I zachowuje się zgodnie z tym – >>>> Twoje samospełniające proroctwo spełnia się i daje niezbity dowód na to, że jest zgodne z rzeczywistością.

Moglibyśmy zatrudnić właściwą osobę, ale po jakimś czasie coś się dzieje, wątpimy w nią, przejmujemy nad nią kontrolę, nie zostawiając przestrzeni do pracy, a potem spada jej wydajność. Na koniec może ona w ogóle zaprzestać pracować….

Zatrudniaj mądrze

A więc co robić? Powiedziałabym, daj to, co najlepsze w Tobie i weź to, co najlepsze w pracownikach. Szukaj innowatorów, chętnych do nauki, którzy próbują nowych rzeczy i rzucają wyzwanie oczywistym, aby znaleźć nowe, lepsze rozwiązania. Ludzi, którzy są zainteresowani dobrze zrobioną pracą, a nie gwiazd, które lubią tylko błyszczeć. Takie osoby będą wspierać organizację jako całość. Osobiste korzyści przyjdą do nich poprzez ich pracę, ale nie są one dla nich celem samym w sobie.

I to jest pierwszy krok, aby zatrudnić odpowiednich ludzi.

Drugim, jeszcze ważniejszym jest to, co zrobimy z ich potencjałem, jak wykorzystamy ich umiejętności i zdolności, jaką relację zbudujemy. Czy mamy wystarczający wgląd w to, w jaki sposób wpływamy na nich i ich pracę? Czy mamy pewność, że w wyniku tej relacji będą efektywni?

Najmądrzejszym rozwiązaniem jest zawsze zatrudnianie najlepszych, najbardziej kreatywnych, najbardziej zaangażowanych osób. Takich, które nie boją się przejąć odpowiedzialności za zadanie. Zapewnij im wsparcie, uczyń ich i ich pracę widocznymi i zacznij osiągać najlepsze wyniki.

Do you want to be happy? Learn these 15 methods

Do you want to be happy? Learn these 15 methods

Chcesz być szczęśliwa? Poznaj 15 metod

Wielu ciągle upiera się przy teorii, że mamy stałe poczucie szczęścia i niestety niektórzy z nas, choćby nie wiadomo ile mieli i co osiągnęli, to i tak nigdy nie będą szczęśliwi… Ja ciągle sprzeczam się z tym poglądem, bo nie może być tak, że nic od nas nie zależy. Jestem zwolenniczką brania spraw we własne ręce i niepoddawania się bynajmniej dlatego, że teoria tak mówi. Dzisiaj chciałabym napisać o szukaniu szczęścia. To może brzmi banalnie, ale tak wiele od tego uczucia zależy. I jak trudno je czasem znaleźć. Czasem szukamy tego całe życie a mimo to nie potrafimy tego znaleźć….

A więc do dzieła!

Jak odnaleźć szczęście?

(1) Moja pierwsza zasada. Jeśli będziesz sobie wmawiać, że jesteś nieszczęśliwa, a do tego nic ci nie wychodzi, to mogę z całą pewnością potwierdzić, że tak będzie. Nasz umysł dostaje obraz, jaki same wytwarzamy, a wtedy najlepiej nie róbmy już nic i płaczmy nad naszym losem

(2) Zacznij cieszyć się tym, co masz tu i teraz, w danej chwili. Tego najczęściej nie potrafimy docenić, ale docenienie, tego co mamy jest pierwszym krokiem, do poczucia, że nasze życie jest wspaniałe.

Warto wstać rano i pomyśleć sobie, że właśnie zaczyna się nowy dzień, z entuzjazmem pomyśleć o tym, co nas czeka, uśmiechnąć się do siebie.

Warto położyć się wieczorem do łóżka i zadać sobie pytania:

Co takiego wspaniałego mnie dzisiaj spotkało?

Z czego jestem dumna?

Co ciekawego mnie czeka jutro?

(3) Znajdź 5 rzeczy, które cię cieszą. Dawno temu czytałam o tym, że trzeba ćwiczyć nasz mózg, również po to, aby cieszyć się życiem. Jedna z prostych metod to pewne ćwiczenie, które polega na tym, że codziennie dajemy sobie zadanie – zauważyć przynajmniej 5 rzeczy, które sprawiają nam radość. Kiedyś zaczęłam to robić i z czasem weszło mi to w krew. Jest wiele takich rzeczy. Powrót do domu ukochanej osobny, dzieci śmiejące się w ogródku, trzepot liści na wietrze, mały sukces w pracy. To nie musi być nic wzniosłego ani wielkiego. Po prostu staraj się zauważyć każdą małą rzecz, która jest piękna, wywołuje uśmiech na twojej twarzy, czy sprawia ci przyjemność. I nie może być to mniej niż 5 dziennie!

(4) Weź sprawy we własne ręce! To kolejna, bardzo istotna przyczyna naszego szczęścia. To od nas wszystko zależy i ta kontrola nad tym co robimy, jak kierujemy naszym życiem, jakie decyzje podejmujemy, powinna sprawiać nam radość. Bo to jest skarb, dzięki któremu możemy osiągnąć wszystko, limitem jest nasz umysł. To takie proste i oczywiste, prawda? Ale branie sprawy we własne ręce to oprócz samej kontroli także i działanie.

(5) Między bodźcem a reakcją istnieje Wolna Wola (Viktor E. Frankl. Pomiędzy bodźcem i reakcją jest przestrzeń: w tej przestrzeni leży wolność i moc wyboru naszej odpowiedzi.). To od ciebie zależy jak będziesz reagować na wszystko, co się Tobie przydarzy. To od ciebie zależy, czy się ucieszysz, czy też czymś się zmartwisz. Trudne, ale jakby na to nie patrzeć – wszystko zależy od Ciebie.

(6) Uśmiechnij się, nawet jeśli nie jest ci do śmiechu. Już samo uśmiech wpływa zwrotnie na Twoje samopoczucie, na ludzi, którzy Cię spotykają. Uśmiech to recepta prawie na wszystko!

(7) Jeśli nie będziemy robić nic, a do tego stwierdzimy, że się nudzimy, to będziemy nieszczęśliwe. Dla mnie każda forma aktywności, czy to ćwiczenia fizyczne, czy praca zawodowa, czy też działania związane z naszymi zainteresowaniami, planami, to droga do szczęścia. Nie bądźmy bierne. Bierność oznacza, że się poddajemy. Branie spraw we własne ręce i działanie sprawiają, że jesteśmy aktorami, a nie przedmiotami akcji. Dlatego nie czekajcie. Już dziś zabierzcie się do roboty!

(8) Miej plan na siebie. Wiesz, co chcesz robić za miesiąc, rok, za pięć lat i za kolejnych 20? Wiesz już, gdzie chcesz wtedy być, co chcesz osiągnąć? Może chcesz być piękną kobietą? Może chcesz być bogata? A może widzisz siebie w roli dyrektorki lub pani prezes dobrze prosperującej firmy? Nikt w tych planach i marzeniach, nie może Ciebie ograniczać. Plan na siebie, połączony z jego realizacją, zagwarantuje Tobie poczucie szczęścia, będziesz zadowoloną i spełnioną kobietą. I o to w tym wszystkich chodzi. Pamiętaj, już pierwszy krok przybliża Cię do osiągnięcia celu. I warto zacząć, nawet od najmniejszej rzeczy, bo ona pozwoli Ci pójść dalej!

Ale to nie wszystko, do pełni szczęścia potrzebujesz jeszcze:

(9) Dobrych relacji z ludźmi, dlatego buduj i inwestuj w związki, dbaj o przyjaciół, otaczaj się ludźmi, z którymi będzie Ci dobrze i od których w trudnych chwilach zawsze dostaniesz wsparcie.

(10) Pomagaj. To jedna z wspanialszych rzeczy, jakie możesz zrobić nie tylko dla innych, ale również i dla siebie samej (samego). Pomoc innym uskrzydla, poprawia nastrój, na koniec to pomaganie zawsze kiedyś wraca.

(11) Koncentruj się na dobrych chwilach i rzeczach, a te złe puszczaj w niepamięć.

(12) Dbaj o siebie i swoje zdrowie. Twoje samopoczucie wpływa przecież na Twój nastrój.

(13) Nie narzekaj. Daj sobie spokój z narzekaniem na świat i na to, jakie wszystko jest złe. Narzekanie pogarsza nasz nastrój, sprawia, że widzimy wszystko w czarnych barwach.

(14) Nie porównuj się z innymi. Daj sobie spokój, w końcu każdy z nas jest inny. Nie myśl, że innym jest łatwiej, lepiej, etc. Od Ciebie zależy na prawdę wiele. Dlatego nie marnuj swojego czasu na niepotrzebne zamartwianie się, porównywanie, przejmowanie innymi…

(15) Stań się najważniejszą osobą w Twoim życiu :-)!

I to jest moja recepta na szczęście, ale jeśli masz swoje inne sposoby to podziel się proszę z nami! Czekam na Twoje komentarze!

 

Do you want to be happy? Learn these 15 methods

Many people still insist on the theory that we have a constant sense of happiness and unfortunately some of us, despite what they have and what they have achieved so far will never be happy … I still argue with this view, because it cannot be that nothing depends on us. I am an advocate of taking matters into my own hands and not giving up just because the theory says so. Today I would like to write about finding happiness. It may sound cliché, but so much depends on that feeling. And it is really sometimes very hard to find it. Sometimes we look for it all our lives and yet we cannot find it ….
So let’s do it!

How to find happiness?

(1) My first rule. If you convince yourself that you are unhappy and on top of that you are not successful in anything than I can definitely say that it will be so. Our mind gets the picture we make ourselves, and then let’s just do nothing, sit and cry over our fate.

(2) Begin to enjoy what you have here and now, in this moment. Most often, we cannot appreciate this. But appreciating what we have is the first step to feeling that our life is great.
It is worth to get up in the morning, think that a new day is just starting, with enthusiasm about what awaits you, smiling to yourself.
It is worth to go to bed in the evening and ask yourself:

What a great thing happened to me today?

What am I proud of?

What interesting is coming for me tomorrow?

(3) Find 5 things that make you happy. Long ago I read about the fact that is needed to practice our brain, also to enjoy life. One of the simple methods is a certain exercise, which is based on the fact that we give ourselves a daily task – to note at least 5 things that make us happy. I used to do it once and eventually it got into my blood. There are many things like that. Return to the home of a loved one, children laughing in the garden, flutter of leaves in the wind, little success at work. It does not have to be anything sublime or great. Just try to notice every little thing that is beautiful, makes smile on your face, gives you pleasure.

And it cannot be less than 5 a day!

(4) Take matters into your own hands! This is another, very important reason for our happiness. It all depends on us and this control over what we do, how we manage our lives, what decisions we make, should give us joy. Because it is a treasure thanks to which we can achieve anything, the limit is our mind. It’s so simple and obvious, right? But taking the matter into your own hands is also the action and the control itself.

(5) Between the stimulus and the reaction there is always Free Will (Viktor E. Frankl. Between stimulus and response there is a space. In that space is our power to choose our response. In our response lies our growth and our freedom). It’s up to you how you react to everything that happens to you. It’s up to you whether you’re happy or something you’re worried about. Difficult, but still it all depends on you.

(6) Smile, even if you are not feeling like you want to laugh. Smile is enough to influence the way you feel, it also has an impact on the people surrounding you. Smile is a recipe for almost everything! There is an exercise to do the smile expression (face expression) with the use of your face muscles. It has been proved that just this one thing is able to reverse our mood.

(7) If we do nothing and on top of that we will think we are bored, we have simple solution to be unhappy. For me, any form of activity, physical exercise or professional work, or activities related to our interests, plans, are the road to happiness. Let’s not be passive. Passivity means that we give up. Taking matters into our own hands and acting makes us actors, not objects of action. Therefore, do not wait. Get to work today!

(8) Have a plan on yourself. Do you know what you want to do in a month, a year, in five years, and for the next 20? Do you know where you want to be then, what do you want to achieve? Maybe you want to be a beautiful woman? Maybe you want to be rich? Or maybe you see yourself as a director or the president of a successful company? No one in these plans and dreams can limit you. The plan on yourself, combined with its implementation, will guarantee you a sense of happiness, you will be a satisfied and fulfilled woman. And that’s what everyone is talking about. Remember, the first step brings you closer to achieving your goal. And it is worth starting, even from the smallest thing, because it will let you go further!

But that’s not all, you still need the below to be completely happy:

(9) Good relationships with people. Therefore, build and invest in relationships, take care of friends, surround yourself with people who will be good to you and from whom in difficult times you will always get support.

(10) Help. This is one of the most wonderful things you can do not only for others, but also for yourself (alone). Help others to fly, improve their mood, at the end of this help always comes back someday.

(11) Concentrate on good times and things, forget the bad memories.

(12) Look after yourself and your health. Your well-being affects your mood.

(13) Do not complain. Give yourself a break with complaining about the world and how bad everything is. Complaining worsens our mood, makes us see everything in black colors.

(14) Do not compare yourself with others. Give it a rest, in the end, each of us is different. Do not think that others are easier, better, etc. A lot of things depends only on you. Therefore, do not waste your time on unnecessary worrying, comparing, taking over others …

(15) Become the most important person in your life :-)!

And this is my recipe for happiness, but if you have other ways then please share with us!

I am waiting for your comments!

Do you want to develop a positive habit and change your life?

Do you want to develop a positive habit and change your life?

Chcesz wypracować pozytywny nawyk i zmienić swoje życie?

Wyrób nawyk w 30 dni!

Kiedy wszystko wydawało się być już stracone i myślałam, że za nic w świecie nie zrezygnuję z chrupek wieczorem, wpadłam na pewien pomysł…

Postanowiłam, że zrobię sobie 30-dniowe wyzwania i w żaden z 30 dni nie będę ich jadła, a po tym okresie, jeśli będę miała ochotę to sobie do tego wrócę. W pierwszej chwili pomyślałam, że to jest głupi pomysł, bo kolacji specjalnie nie jem, a chrupki to było moje danie główne po 22… i jakoś dobrze się z tym czułam, w sumie sumienie było niby czyste, bo chrupki kukurydziane w końcu nie mają zbyt wielu kalorii… No ale, te chrupki coś coraz częściej pociągały za sobą dalsze kolacje, jedzenie do północy i podjadanie, więc zapragnęłam odrobinę to uporządkować. W zasadzie to był jeden z ważniejszych kroków naprawczy w mojej diecie z okresu pierwszej ciąży…

Szybko zrozumiałam, że nie wszystkie zmiany w diecie mogę wprowadzić od razu, ze względu na mój tryb życia no i przede wszystkim fakt, że jak próbowałam zmieniać jadłospis, eliminować coś z diety, wprowadzać regularne posiłki, a do tego pilnować kalorii i składników odżywczych, nie jeść słodyczy, nie jeść tłusto i w ogóle tylko na parze, coś wszystko zaczynało mi się rozjeżdżać. Aha, oprócz diety miałam jeszcze całe mnóstwo innych usprawnień życiowych, które chciałam na hurra wprowadzić w jednym czasie… Na szczęście dotarło do mnie, że zmiany warto wprowadzić po kolei, żeby nie zszokować zbyt mocno ani organizmu ani siebie, bo w moim przypadku to mogło oznaczać jedno – zero postępu.

Dlatego dzisiaj opowiem Wam jak wypracowałam pierwszy pozytywny nawyk…

Jedną z rzeczy, nad jakimi warto pracować są nawyki. I mam na myśli tutaj „Nawyki” w pozytywnym ich znaczeniu. Bo nawyki mogą być przydatnym rozwiązaniem, jeśli chcemy osiągnąć jakiś cel i mieć pewność, że będziemy w stanie siebie zdyscyplinować.

Podobno okres ok. 21-30 dni wystarczy, aby wytworzyć nawyk. Przykładowo załóżcie sobie, że chcecie biegać codziennie o 06:00 rano. Jak to zrobić? Zauważmy bardzo ciekawą rzecz – najczęściej darmowe licencje na testową wersję oprogramowania dają nam możliwość korzystania z niego przez 30 dni. To wystarczy, aby przyzwyczaić się do tego dobrego stanu… Na podobnej zasadzie działa wyrabianie nawyków. Jesteśmy o wiele bardziej chętni zmienić coś w momencie, gdy nie traktujemy od samego początku zmiany jako już stałej do końca życia. Możemy sobie założyć, że tylko przez 30 dni będziemy biegać o 06:00 rano, a po tym okresie, jeśli będziemy chciały(chcieli) możemy przestać. W takim przypadku, z myślą, że nie będzie tak zawsze, o wiele łatwiej będzie nam się do tego zmobilizować. Ilekroć rozważałam możliwość przejścia na dietę, zawsze zadawałam sobie pytanie „Czy dam radę być na niej do końca życia?” i oczywiście nic z tego nie wychodziło, ta permanentność mnie przerażała.

W wyrabianiu nawyków w 30 dni chodzi o to, aby od samego początku nie zakładać, że to będzie zmiana na stałe. Jeśli po tych 30 dniach zauważamy, że nasze przykładowe bieganie o 06:00 jest ok, to możemy sobie założyć, że przedłużymy ten okres testowy o kolejne 30 -60 dni. Po tym okresie nawyk na dobre zakorzeni się w naszym życiu. I co jest tutaj istotne – najlepiej wdrażać jedno przyzwyczajenie na raz. Reszta może poczekać. Jeśli będziecie chciały (chcieli) zmienić za dużo od razu, to Wasz wysiłek może się zakończyć niepowodzeniem.

Po 30 dniach odstawienia od wieczornych przekąsek powróciłam do trybu jedzenia do godziny 20:00 i całkiem dobrze mi to wyszło. Kiedy minął miesiąc jakoś już tak bardzo nie pragnęłam więcej tych przekąsek. Teraz wprowadzam w ten sposób kolejne nowe nawyki do mojego życia.

A Ty od czego zaczniesz? Masz już pomysł na NOWY DOBRY NAWYK?

<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>

Do you want to develop a positive habit and change your life?

Develop a habit in 30 days!

When everything seemed to be lost and I thought that for nothing in the world I would not give up the evening snacks, I came up with one idea …

I decided that I would take 30-days challenge and I will not eat any snacks during 30 days, and after this period, if I want to, I will come back to it. At first I thought that this is a stupid idea, because I do not really eat dinner, and the crunchy stuff was my main course after 22 … and somehow I felt good about it, all in all my conscience was clean, because cornbread finally did not have too many calories … But these crunchy things were bringing more and more often further dinners, eating until midnight and snacking, so I wanted to fix it a bit. In fact, it was one of the most important milestones in fixing my diet during the first pregnancy…

I quickly understood that not all changes in the diet can be made right away, due to my lifestyle and most of all to the fact that as I tried to change the menu, eliminate something from the diet, introduce regular meals, watch the calories and nutrients, do not eat sweets, do not eat greasy and only steamed, something started to break up. Oh, in addition to diet, I had a whole lot of other life improvements that I wanted to introduce at one time … Fortunately, it occurred to me that changes are worth introducing in order not to shock too much neither the body nor yourself, because in my case it could mean one – zero progress.

That’s why today I will tell you how I developed the first positive habit …

One of the things that are worth working on are habits. And I mean here “Habits” in their positive meaning. Because habits can be a useful solution if we want to achieve a goal and be sure that we will be able to discipline ourselves.

Apparently, a period of about 21-30 days is enough to create a habit. For example, assume yourself that you want to run every day at 06:00 in the morning. How to do it? A very interesting thing – usually free licenses for the test version of the software gives us the opportunity to use it for 30 days. It’s enough to get used to this good condition … It’s the same way to make habits. We are much more willing to change something when we do not treat change from the very beginning as a permanent one for the rest of our lives. We can assume that only for 30 days we will run at 06:00 in the morning, and after this period if we want (we want to) we can stop. In this case, with the idea that it will not always be so, it will be much easier to mobilize. Whenever I considered the possibility of going on a diet, I always asked myself the question “Will I be able to be on it for the rest of my life?” And of course, nothing came of it, this permanent change frightened me.

In making habits in 30 days, the point is not to assume from the very beginning that it will be a permanent change. If after 30 days we notice that our example running at 06:00 is ok, then we can assume that we will extend this test period by another 30 -60 days. After this period, the habit will take root in our lives. And what is important here – it’s best to implement one habit at a time. The rest can wait. If you want to change too much right away, then your effort may end in failure.

After 30 days of withdrawal from evening snacks, I returned to food mode until 8:00 pm and it worked out pretty well. When the month passed, I did not want these snacks any more. Now I am introducing in this way new habits into my life.

And where do you start? 🙂 Do you already have an idea for a NEW GOOD HABIT?

 

 

 

Why you must first love yourself before someone else does it

Why you must first love yourself before someone else does it

Musisz najpierw pokochać siebie, zanim to zrobi ktoś inny

My kobiety jesteśmy wobec siebie bardzo surowe, wymagamy za dużo, ciągle widzimy swoją niedoskonałość, ciągle nam za mało, ciągle jeszcze czegoś brakuje. Kobiety zbytnio koncentrują się na sposobie, w jaki wyglądają lub na tym, jak je postrzega otoczenie. Dlatego myślą np., że są brzydkie i szukają kogoś, kto powie im coś innego – że są piękne, inteligentne, doskonale.

Dzisiaj nie zamierzam jednak napisać Ci, że masz o siebie dbać, biegać dyszkę dziennie, czy zajrzeć na fitness dwa razy w tygodniu, albo naszprycować buźkę hialuronem, bo przecież dasz radę.

Powiem Ci tak – bez względu na to jak wyglądasz i ile w siebie zainwestujesz, nie masz gwarancji, że będziesz szczęśliwa i docenisz to, jaka jesteś :-). Choć wydaje Ci się inaczej. Baby mają to do siebie, że zawsze myślą, że szczęśliwe będą, kiedy na to zasłużą, wypocą się na siłowni, przedłużą paznokcie, czy zdobędą wszelką wiedzę świata, aby w końcu się przygotować na upragniony awans.

A wystarczy tylko jeden prosty trick…

Pokochaj siebie, abyś wiedziała na co zasługujesz! I żeby było jasne – to, na co zasługujesz, to mają być same dobre rzeczy :-)!

Zazwyczaj oceniamy naszą wartość na bazie relacji, miłości drugiego człowieka, zależności. Myślimy w kategoriach, że „tylko ktoś inny może nas pokochać, kochanie siebie jest bez sensu, nie ma już takiego znaczenia”. Co się dzieje, jeśli nie sprostamy czyimś oczekiwaniom? Co jeśli ten ktoś, od kogo uzależniamy naszą wartość, przestaje nas kochać? Czy wtedy stajemy się bezwartościowe? Czy nasza wartość rośnie tylko wtedy, jeśli ktoś nas docenia? Bo jeśli ktoś nas nie kocha, to my nie znaczymy już kompletnie nic?

Odwrócimy trochę sytuację…..

Wyobraź sobie, że lubisz siebie i swoje życie, takie, jakim jest :-), a relacja z samą sobą daje Tobie mnóstwo radości i satysfakcji. Nie potrzebujesz kogoś do spełnienia każdej swojej potrzeby, ponieważ jesteś w stanie to zrobić sama dla samej siebie.

Brzmi upiornie? Wcale nie. Bo oprócz miłości do samej siebie, a raczej to właśnie na bazie tej miłości, jesteśmy w stanie tworzyć trwałe i dobre relacje z naszymi partnerami, mężami, ojcami naszych dzieci. Jeśli nie pokochamy siebie, to zawsze będziemy mimo wszystko nieświadomie walczyć o pewnego rodzaju zależność od drugiego człowieka, o docenienie nas, o kochanie, bo tylko wtedy będziemy czuły się wartościowe.

Kobiety, mówię Wam – jeśli nie docenicie tego tekstu, to wyjdę z siebie i stanę obok ;-)))))!!!!

Kiedy to piszę, sama odkrywam, jak wiele tracę często nie potrafiąc docenić samej siebie. Ludzie, którzy znali mnie powierzchownie, zawsze myśleli, że jestem pewna siebie. Nigdy jednak nie wiedzieli, że wewnątrz ciągle toczyłam walkę z samą sobą, ciągle wymagając od siebie więcej i jeszcze więcej. Obecnie jest inaczej, choć nadal czuję tą kotwice, która mówi mi, że mam zrobić jeszcze to i to, która ciągle szepcze w ucho, że jeszcze wiele przede mną, zanim coś osiągnę …

Ta kotwica ma oczywiście też i pozytywne aspekty, bo zagrzewa mnie do walki, dzięki niej działam, dzięki niej podejmuję kolejne wyzwania. Czasem też odnoszę porażki. Coraz bardziej też doceniam siebie 😉

Bo jeśli pokochasz siebie, zdasz sobie sprawę, na co zasługujesz i stworzysz swój własny sens i definicję miłości. To może być początek nowej, fascynującej drogi.

Czasami nie jest to jednak łatwe zadanie, jesteśmy różne, mamy różne doświadczenia, inaczej będziemy budowały miłość do samych siebie.

Co możesz dla siebie zrobić?

Jest trochę metod na „pokochanie siebie”.

(1) Zacznij swój dzień z miłością <3 – A więc zanim jeszcze wstaniesz z łóżka pomyśl z miłością o samej sobie, powiedz sobie, że jesteś fajna, uśmiechnij się do samej siebie.

(2) Poszerzaj swoje zainteresowania – czytaj, jeśli tylko się da, szukaj nowych wrażeń, próbuj, testuj. Kto wie, może odkryjesz nowe zainteresowania, może znajdzie się coś, co da Ci siłę napędową?!

(3) Pracuj nad własnym rozwojem – zawodowym, duchowym, sportowym, jednym słowem nad tym, co pozwoli Ci rozwinąć skrzydła.

(4) Ciesz się z małych rzeczach, z tego co udało Ci się zrobić, doceniaj wysiłek, jaki wkładasz w codzienną pracę.

 (5) Weź odpowiedzialność za swój potencjał – pokochaj siebie wystarczająco mocno, abyś mogła uwierzyć w swoje możliwości. A kiedy brakuje Ci wiary, zrób coś sobie na przekór, spróbuj, podejmij ryzyko, nawet jeśli w pierwszej chwili myślisz/ czujesz, że nie dasz rady.

(6) Bądź cierpliwa wobec samej siebie – postaraj się pozbyć strachu i poczucia pilności, zrelaksuj się, zamiast się stresować skoncentruj się na działaniu, na dobrym wykonaniu pracy. Zobaczysz, że rezultaty Cię zaskoczą.

(7) Pokochaj swoją niedoskonałość – w końcu, zaakceptuj to, jaka jesteś, doceniaj to, co jest w Tobie dobre, co Ci wychodzi najlepiej. Na tym zbudujesz swoją pewność siebie Kochaj niedoskonale doskonałą siebie.

(8) Rób to, co będzie budowało Twoją pewność siebie – otaczaj się ludźmi, którzy Ciebie doceniają, a nie dołują. Rób takie rzeczy, które podnoszą Cię na duchu.

(9) Naucz się sobie wybaczać – błędy są fantastyczne, bo dzięki nim uczymy się nowych rzeczy i idziemy dalej. Nie obwiniaj się zbyt długo porażką, postaraj się odnaleźć w niej dobre strony, na których zbudujesz swoją przyszłość.

(10) Koncentruj się na pozytywach, na tym co umiesz i co ci wychodzi

(11) Wyobraź sobie, jak będzie wyglądało Twoje życie, jeśli docenisz swoją wartość.

(12) Odkryj siłę zabawy – miłość do siebie wymaga czasu na relaks, zabawę, spotykania się z innymi ludźmi.

(13) Bądź prawdziwa – nie bój się mówić głośno, co myślisz, bądź widoczna, znana i słyszana.

(14) Bądź świadoma momentów, kiedy sama sobie zaprzeczasz i takich, kiedy wmawiasz sobie, że na coś nie zasługujesz. Bądź świadoma swoich wyborów.

(15) Skup się na tu i teraz. Przestań rozmyślać nad przeszłością i martwić się o przyszłość. Tą ostatnią budujesz właśnie teraz, dlatego skup się na sobie i swoich działaniach.

(16) Wsłuchaj się w siebie, rób to, co podpowiada Ci Twoja intuicja.

A teraz do dzieła! Zacznij od siebie, aby zmienić świat, w którym żyjesz! To łatwiejsze niż myślisz!

<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><

You must first love yourself before someone else does it

We are very strict to ourselves, we demand too much, we still see our imperfection, we still do not have enough, we still have something missing. Women are too much focused on the way they look or how the environment perceives them. Therefore they think to oftent that i.e. they are ugly, looking forward for someone who will tell them the opposite – that they are beutiful, inteligent, perfect. Today I am not going to write you that you have to take care of yourself, run 10kk a day, or visitt fitness twice a week, or inject in your face hiauronic acid, because you can do it.

I will tell you that, no matter how you look and how much you invest in yourself, you cannot guarantee that you will be happy and appreciate what you are :-). Although it seems different to you. Typical for women is that they think that they will be happy when they deserve it, when they sweat in the gym, do nails, or acquire all knowledge of the world, in order to finally prepare for the desired promotion

BUT you only need one simple trick

Love yourself, let yourself know what you deserve! And to be clear – what you deserve are only all good things :-)!

Usually, we evaluate our value based on the relationship, love of another person, dependence to another one. We think in terms that “only someone else can love us and that loving ourself is pointless, that it does not matter”. What will happen if we do not meet someone’s expectations? What if this someone, from whom we add our value, refuses to love us? Are we becoming worthless? Does our value grow only if someone appreciates us? Because if someone does not love us, then we do not mean anything at all?

We will reverse the situation a bit …

Imagine that you like yourself and your life, as it is :-), and the relationship with yourself gives you a lot of joy and satisfaction. You do not need someone else to meet your every need, because you can do it on your own for yourself.

Sounds weird? Not at all. Because apart from the love for ourselves, or rather on the basis of this love, we are able to create lasting and good relations with our partners, husbands, fathers of our children. If we do not love ourselves, then we will always, in spite of everything, unconsciously fight for a kind of dependence on other people, for appreciating us, for love, because only then will we feel valuable.

Ladies, I am telling you – if you do not appreciate this text, I will leave and stand by ;-))))) !!!!

When I write this, I also discover how much I lose, often not being able to appreciate myself. People who knew me superficially always thought I was confident. However, they never knew that inside I was constantly fighting against myself, constantly demanding more and more from myself. It’s different now, but I still feel the anchors that tell me that I have to do it and still keep whispering in my ear that there is still a lot ahead of me before I achieve something …

This anchor, of course, also has positive aspects, because it encourages me to fight, thanks to it I work, thanks to it I undertake new challenges. Sometimes I fail. But I also appreciate myself more and more.

Because if you love yourself, you will realize what you deserve and create your own sense and definition of love. This can be the beginning of a new, fascinating journey.
Sometimes it is not an easy task, we are different, we have different experiences, we will build a love for ourselves in different ways.

What can you do for yourself?

There are some methods to “love yourself”.

(1) Start your day with love <3 – So, before you get up from bed, think with love about yourself, tell yourself that you are cool, smile to yourself.

(2) Expand your interests – read, if possible, search for new experiences, try and test. Who knows, maybe you will discover new interests, maybe there will be something that will give you the driving force ?!

(3) Work on your own development – professional, spiritual, sports, these all what will allow you to spread your wings.

(4) Enjoy small things, this what you did, appreciate the effort you put into your daily work.

(5) Take responsibility for your potential – love yourself enough to let yourself believe in your abilities. And when you lack faith, do something in spite of it, try, take the risk, even if at first you think / feel that you cannot do it.

(6) Be patient with yourself – try to get rid of fear and sense of urgency, relax, instead of stress, concentrate on acting, doing a good job. You will see that the results will surprise you

(7) Love your imperfection – finally, accept what you are, appreciate what is good in you, what works best for you. On the basis of this you will build your self-confidence. Love imperfectly perfect yourself!

(8) Do what will build your self-confidence – surround yourself with people who appreciate you, not downside. Do things that will lift your spirits

(9) Learn to forgive – mistakes are fantastic because thanks to them we learn new things and go further. Do not blame yourself for too long for a failure, try to find good things in it, on the basis of which you will build your future.

(10) Focus on the positives, what you know and what you are able to do well

(11) Imagine what your life will look like if you appreciate your worth.

(12) Discover the fun – love for oneself requires time to relax, play, and socialize with other people.

(13) Be true – do not be afraid to speak out loud what you think, be visible, known and heard.

(14) Be aware of moments when you deny yourself and when you tell yourself that you do not deserve something. Be aware of your choices.

(15) Focus on here and now. Stop thinking about the past and worry about the future. You build this last right now, so focus on yourself and your actions.

(16) Listen to yourself, do what your intuition tells you.

And now, since you are ready – get to work! Start with yourself to change the world you live in. It’s easier than you thin

Having problems to motivate yourself? There is one simple trick

Having problems to motivate yourself? There is one simple trick

How to motivate yourself through reading and listening

About four years ago I discovered that when I feel demotivated and I start getting kind of ‘depression’ associated with doing nothing, there is one simple way that can put me back on my feet. For the first time I experienced this feeling when I started looking for texts about improving personal efficiency.

I noticed that reading one article improves my mood and raises motivation. The more I read, the more I want to do. Then I feel super charged with positive energy and start working. The enthusiasm, unfortunately, passes when I stop to read books on time management, motivation and efficiency improvement.

Motivating by reading

Marcin Sobociński wrote about the same thing on his blog and entitled it “Motivating by reading“. This is the right description of this “phenomenon” which I like a lot since that time. And in moments when I lack energy, I reach out for reading – I read business psychology, stories of successful people, I am looking for new methods for time management, and after a short while I become on my feet again and I get back to work. Our mind needs to be nourished, loaded with new knowledge, we need to wake up the imagination. But all this does not come from nowhere. Neither watching TV or pointless browsing of colorful magazines will not bring this to us. You have to read and search. Already 15 minutes a day will charge you with the energy you have always dreamed of, and with the time being will open the window to new opportunities, because your mind will be intensively analyzing the newly learnt knowledge. Steve Pavlin also writes about this phenomenon on his site. His story is amazing. It starts with how he found himself at the very bottom of demotivation. It was then when intensive reading and listening to various psychological texts encouraged him to act. He also writes about the fact that you still have to read and that he cannot stop it, because then his motivation decreases.

What reading can give to you

It is very easy. I like to read a few pages in the morning and I guarantee that each of you is able to spend 15 minutes a day reading or listening to an audiobook (maybe on the way to work, maybe during exercise or when you have a little time for yourself). It’s free, but the effects can be amazing. If you recharge positively in the morning, you will absorb this positive energy for entire day. If you read about time management, you will plan the day better and do more. If you read about goals, then who knows – maybe you finally decide what you would like to do in life and then you will immediately take an action :-)? If you read about habits, maybe you will work on them and improve your entire life? Readings apart from motivation gives you much more – this is the mine with the solutions.

I really recommend this. Simple, easy, doable. The idea does not cost a penny, but it is worth millions !!!

 

Motywowanie przez czytanie i słuchanie

Jakieś dwa lata temu odkryłam, że kiedy brakuje mi motywacji i zaczyna mnie dopadać swoistego rodzaju ‘depresja’ związana z nic-nie-robieniem, jest jeden prosty sposób, który potrafi postawić mnie z powrotem na nogi. Pierwszy raz doświadczyłam tego uczucia wtedy, kiedy zaczęłam szukać tekstów o podnoszeniu osobistej efektywności.

Zauważyłam, że przeczytanie już jednego artykułu poprawia mój nastrój i podnosi motywację. Im więcej czytam, tym więcej chcę zrobić. Potem czuję się super naładowana pozytywną energią i zaczynam działać. Zapał niestety mija, kiedy przestaję wracać do lektur o zarządzaniu czasem, motywacji i podnoszeniu efektywności.

Motywowanie przez czytanie

Marcin Sobociński pisał dokładnie o tym samym na swoim blogu i zatytułował to „Motywowanie przez czytanie”. To jakże trafne określenie tego „zjawiska” przypadło mi niesamowicie do gustu i od tamtej pory, w chwilach, kiedy brakuje mi energii sięgam po lekturę – czytam psychologię biznesu, historie ludzi odnoszących sukces, poszukuję nowych metod na zarządzanie czasem, i już po krótkiej chwili staję na nogi i biorę się do pracy. Nasz umysł trzeba karmić, ładować nową wiedzą, wzbudzać wyobraźnię. Ale to wszystko nie bierze się znikąd, tego nie daje nam oglądanie telewizji czy bezsensowne wertowanie kolorowych magazynów. Trzeba czytać i szukać. Już 15 minut dziennie naładuje Was taką energią, o jakiej zawsze marzyłyście/marzyliście, a z czasem otworzy Wam okno na nowe możliwości, bo wasz umysł będzie intensywnie analizował nowo przyswojoną wiedzę. O takim zjawisku pisze też na swojej stronie Steve Pavlina. Jego historia jest niesamowita. Zaczyna się od tego, jak znalazł się na samym dnie demotywacji. Wtedy właśnie intensywne czytanie i słuchanie różnych psychologicznych tekstów wznieciło w nim motywację do działania. On również pisze o tym, że ciągle trzeba czytać i że nie może tego zaprzestać, bo wtedy spada jego motywacja.

Co ci może dać czytanie

To jest bardzo proste. Ja lubię przeczytać kilka stron rano i gwarantuję, że każda z Was/ każdy z Was jest w stanie poświęcić 15 minut dziennie na lekturę lub słuchanie audiobooka (może w drodze do pracy, może w trakcie ćwiczeń, albo gdy macie małą chwilkę dla siebie). To nic nie kosztuje, ale efekty mogą być niesamowite. Jeśli naładujesz się pozytywnie z samego rana, to w ciągu dnia zaczniesz tą pozytywną energię wcielać w życie. Jeśli poczytasz o zarządzaniu czasem to lepiej rozplanujesz dzień i zrobisz więcej. Jeśli o celach, to kto wie – może wreszcie zdecydujesz co chciałabyś/ chciałbyś robić w życiu i od razu zabierzesz się do działania :-)? Jeśli o nawykach, może będziesz od teraz nad nimi pracować i poprawisz całe swoje życie? Czytanie poza motywacją daje znacznie więcej – to jest po prostu kopalnia z rozwiązaniami.

Naprawdę polecam. Pomysł nie kosztuje nic, ale wart jest miliony!!!