How does one small thing prohibit you from going ahead further

There is something that cuts our wings, makes us to withdraw from the game, go to the shadow, ensures we let it go. This thing sometimes sits in us deeply, quietly, so that even you do not know about it, but it waits patiently, blocks you, says in your ear “no”, says “you are not good enough”, “you are not ready”, “you are not doing well”. It’s something that constantly makes you lose, resign, give up ….

Do you know this someone?

Do you know who we are talking about?

It has many names, but one of them is

 Lack of faith in own abilities. Lack of self-confidence …

 Of all the things that block us, this is what I would place as the No. 1.

Because, how many times you have told yourself:

“Oh no, I’m not ready to take this position yet”

– “I have too little knowledge to do it”

– “I will not ask for a raise, because I do not deserve it”

– “Do others know that I know so little …?”

– “I’m stupid …”

– “I will not take it, because I cannot do it …”

In all these things our mind is the limit. It is this what forbids us to go forward, sit in the first row, raise the hand up, come out with initiative. It is this what plants uncertainty in our soul. After all, we lose so much only because of our thinking …

Why do we always think that others are better than us? Why we do not have faith in ourselves, but we grant it to the others in an unlimited way?

In this aspect, women act quite differently than men. For example, when we offer a high position to a man and a woman. The former will take it without thinking, regardless of whether he has knowledge or experience. A woman with great probability will hesitate, maybe she will withdraw, and if she accepts a position, having “Cheater syndrome”, may feel that others think about her that she is better than she really is. She will feel like a liar.

While observing women and men at various meetings, we can notice some kind of trend. Men answer most often and most willingly. Women often withdraw from the discussion, considering in their minds whether to speak or not, whether they are right or maybe they are wrong. Men speak much more often and more willingly, they are not afraid if they miss some knowledge of the topic. Are they losing on this? – No. A person who does not speak is losing much more….

Examples can be multiplied. Motherhood also adds something to this practice. A woman always thinks that maybe one day she will become a mother. And when she is already a mom, that she cannot get involved in the activities too much, since she has children at home and should devote most of the time to them. The unfortunate equality, for which we fight co much, leads us to a situation in which we would like to become superwomen. To combine work with home and motherhood in the best possible way, the ideal lady of the house with an ideal wife, a hit woman with a quiet mouse. It can be discussed further, but in the end, it all leads us to a kind of schizophrenia.

We demand a great deal from ourselves and we criticize ourselves as much as possible, not being able to see that we are already great.

I think it is worth to mention the cultural and historical background, because still somewhere in our heads there is deeply rooted the division of woman-man roles and the rights assigned by the society to each of the sexes. There is something in this, that old views continue to rule us …. That still many people are convinced that a woman is responsible for raising children, cleaning and cooking, and a man for work and professional success.

Women are also often perceived to “embarrass” themselves in the eyes of others when they say what they exactly want. Comparing lady with a men, if the former is aware of her reasons and manages the team firmly, she can be treated as a nasty cunt, which is said to “rule”, while behaving in the same way a man, is probably more likely to deserve for social recognition. Unfortunately, there is something in it that women are expected to be gentle, calm and sometimes also standing in the second row … And under the pressure of the environment, we often enter into this type of role …

In the end, a woman appears, unaware of her values and strengths, sitting at the back seat. Of course, this is extreme situation, but unfortunately it happens too often ….

SO

Lady, believe in yourself!

Do it today. But you must know that working on yourself in this area is not the easiest way…
However, you can start with small steps ….

If you do not know where to start, just start with anything. Taking the first steps always causes the next ones, and thus will bring you closer to success.

  1. As Sheryl Sendberg says – “Join the game” – sit in the first row, raise your hand up, speak out – show that you are!
  2. Are you afraid to perform in public? Are you afraid to speak out loud? – Exercise. Read aloud at home. Watch your behavior in the mirror. Play the situation. Speak loudly. And when you stand in front of a large auditorium, your fears will be smaller, because you’ve already said this what you have to say “to someone”.
  3. Whenever you think you cannot do it, recall these situations when you’ve done it. They show that you can be effective.
  4. Stop worrying about what others will think. In psychological terms, there is cognitive style called field-dependence, i.e. it is nothing more than simply taking care of how we can look in the eyes of others, people who exhibit field dependence tend to rely on information provided by the outer world. This dependence captivates us, negatively affects our emotions, inhibits our actions … As women, we waste too much time thinking about what is in the heads of ‘others’. It’s time to end this once and for ever!
  5. If you do not believe in yourself, you will not speak out loud about your ideas, and nobody will ever hear them …
  6. Fight! Trust your ideas and fight to convince others. At the beginning you can fail, but with the time being people will start to believe in these ideas.
  7. Take a risk. Take on tasks that you would never have thought possible that you could do. Because you can do it, you just do not know it, because you’ve never tried it ;-).
  8. Do not be afraid of failures or difficult tasks. You have to learn something after all.
    9. At the end stand in front of the mirror, tell yourself: “I am cool girl. I can do a lot. I can achieve even more. I believe in myself! ” And just start working :-)!

And once you believe in yourself, then others will also believe in you :-)!

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> 

Jak jedna mała rzecz sprawia, że nie idziesz dalej

Jest coś, co podcina nam skrzydła, sprawia, że w wielu sytuacjach wycofujemy się z gry, przechodzimy na dalszy plan, odpuszczamy. To coś czasem siedzi w nas głęboko, cichutko, tak, że nawet ty o tym nie wiesz, ale czeka cierpliwie, blokuje, mówi nie, mówi „nie jesteś wystarczająco dobra”, „nie jesteś gotowa”, ‘kiepsko ci idzie”. To coś ciągle i bezustannie sprawia, że tracisz, że rezygnujesz, że poddajesz się….

Znasz tego kogoś?

Wiesz o kim mowa?

Ma wiele imion, ale jedno z nich to

Brak wiary we własne możliwości. Brak wiary w siebie…

Spośród wszystkich rzeczy, które nas blokują, właśnie tę postawiłabym na miejscu nr 1.

Bo ile razy mówiłyście sobie?:

– „O nie, jeszcze nie jestem gotowa, aby objąć to stanowisko”

– „Mam za mało wiedzy żeby to zrobić”

– „Nie zapytam się o podwyżkę, bo przecież nie zasługuję na nią”

– „Czy inni wiedzą, że ja tak mało wiem….?”

– „Jestem głupsza….”

– „Nie podejmę się tego, bo przecież nie dam rady…”

We wszystkim limitem jest nasz umysł. To on zabrania nam wychodzić naprzód, siadać w pierwszym rzędzie, podnosić rekę do góry, wychodzić z inicjatywą. To on zasiewa w nas niepewność. To w końcu przez nasze myślenie tak wiele tracimy…

Dlaczego zawsze wydaje nam się, że inni są lepsi niż my? Dlaczego nie mamy wiary w siebie, ale innych potrafimy nią bezgranicznie obdarować?

W tym aspekcie kobiety działają zupełnie inaczej niz mężczyźni. Przykładowo, kiedy zaoferujemy wysokie stanowisko mężczyźnie i kobiecie. Ten pierwszy weźmie je bez zastanowienia, bez względu na to czy ma wiedzę i doświadczenie. Kobieta z dużym pradopodobieństwem się zawaha, możliwe, że wycofa, a jeśli przyjmie stanowisko, to mając tzw. „syndrom oszusta”, może czuć, że inni myślą o niej lepiej, niż jest w rzeczywistości, czyli poczuć się jak kłamczucha.

Obserwując kobiety i mężczyzn na różnego rodzaju spotkaniach, możemy zauważyć pewnego rodzaju trend. Najczęściej i najchętniej udzielają odpowiedzi mężczyźni. Kobiety często wycofują się z dyskusji, rozważając w myślach, czy się odezwać czy też nie, czy mają rację, czy być może jednak się mylą. Mężczyźni odzywają się znacznie częściej i chętniej, nie boją się nawet jeśli brakuje im wiedzy w danym obszarze. Czy na tym tracą? – Nie. Zdecydowanie więcej traci ten, kto się nie odzywa….

Przykłady można mnożyć. Macierzyństwo ma również swoje 5gr w całym tym procederze. Kobieta zawsze myśli o tym, że być może kiedyś zostanie matką, a kiedy już nią jest o tym, że przecież nie może nie wiadomo jak się zaangażować, skoro ma dzieci w domu, bo to im powinna poświęcić najwięcej czasu. Nieszczęsne równouprawnienie, o które same walczymy i walczyłyśmy, doprowadza nas więc do sytuacji, w której chciałybyśmy stać się supermankami. Łączyć pracę z domem i macierzyństwem w najlepszym możliwym wydaniu, idealną panią domu z idealną żoną, kobietę przebojową z cichą myszką. Wymieniać można dalej, ale koniec końców doprowadza nas to wszystko do swoistej schizofrenii.

Wymagamy od siebie strasznie dużo i równie dużo siebie krytykujemy, nie potrafiąc dostrzec, że tak na prawdę już teraz jesteśmy super.

Teraz wypadałoby jeszcze „wyjechać” z tematem kulturowo-historycznym, bo przecież gdzieś tam w naszych głowach dalej siedzi mocno zakorzeniony temat podziału ról kobieta-mężczyzna i sprawa praw, jakie zdaniem społeczeństwa ma każda z grup. Bo coś w tym jednak jest, że stare poglądy, nadal nami rządzą….Że ciągle jeszcze wiele osób jest przekonanych, że kobieta jest od wychowania dzieci, sprzątania i gotowania, a mężczyzna od pracy i sukcesów zawodowych.

Oczywiście, kobiety też często „tracą” w oczach innych, kiedy mówią, czego dokładnie chcą. Porównując Panią z Panem, jeśli ta pierwsza jest świadoma swoich racji i zarządza stanowczo zespołem, może być potraktowana jak wredny babsztyl, o którym mówi się, że „się rządzi”, podczas gdy zachowujący się w ten sam sposób mężczyzna, raczej z większym prawdopodobieństwem zasłuży sobie na społeczne uznanie. Coś w tym niestety jest, że od kobiet oczekuje się delikatności, spokoju i niestety czasem również stania w drugim rzędzie… A pod wpływem nacisku ze strony otoczenia, często same wchodzimy w tego typu rolę…

Koniec końców pojawia się kobieta, nieświadoma swojej wartości i mocnych stron, która wycofuje się na dalszy plan. Oczywiście to jest skrajność, ale niestety zbyt często się zdarza….

Dlatego

Kobieto uwierz w siebie!

Zrób to jeszcze dziś. Musisz jednak wiedzieć, że praca nad sobą w tym zakresie nie należy do najłatwiejszych…

Możesz jednak zacząć od małych kroczków….

Jeśli nie wiesz od czego zacząć, to po prostu zacznij od czegokolwiek. Podjęcie pierwszych działań zawsze powoduje zrobienie kolejnych, a tym samym przybliży Cię do sukcesu.

  1. Jak mówi Sheryl Sendberg („Lean in – Włącz się do gry”) – usiądź w pierwszym rzędzie, podnieś rękę do góry, odezwij się – pokaż, że jesteś!
  2. Boisz się występować publicznie? Boisz się mówić na glos? – Ćwicz. Czytaj na głos w domu. Obserwuj swoje zachowanie w lustrze. Odgrywaj sytuację. Mów głośno. A kiedy staniesz przed dużym audytorium Twoje obawy będą mniejsze, bo przecież już „do kogoś” to mówiłaś.
  3. Za każdym razem, kiedy pomyślisz, że nie dasz rady, przywołaj w pamięci te sytuacje, kiedy sobie poradziłaś. To one pokazują, że potrafisz być skuteczna.
  4. Przestań martwić się tym, co pomyślą inni. W ujęciu psychologicznym jest taki styl poznawczy, który nazywa się „zależność od pola”, czyli nie jest to nic innego jak zwykłe przejmowanie się tym, jak możemy wyglądać w oczach innych, ludzie, którzy wykazują zależność od pola, zwykle polegają na informacjach dostarczanych przez świat zewnętrzny. Ta zależność nas zniewala, wpływa negatywnie na emocje, hamuje działania… Jako kobiety zbyt wiele tracimy czasu na zastanawianiu się nad tym, co siedzi w głowach ‘innych’. Czas z tym skończyć raz na zawsze!
  5. Jeśli nie uwierzysz w siebie, nie będziesz też mówić głośno o swoich pomysłach, a wtedy nikt ich nigdy nie usłyszy…
  6. Walcz! Ufaj swoim pomysłom i walcz, aby przekonać do nich innych. Na początku możesz odnieść porażkę, ale z czasem ludzie zaczną w te pomysły wierzyć.
  7. Ryzykuj. Podejmuj się zadań, co do których nie przyszłoby Ci nigdy do głowy, że dasz radę. Bo dasz sobie radę, tylko jeszcze tego po prostu nie wiesz, bo nigdy tego nie spróbowałaś ;-).
  8. Nie bój się porażek, ani trudnych zadań. Na czymś się w końcu trzeba uczyć.
  9. Na koniec stań przed lustrem, powiedz sobie: „Fajna ze mnie baba. Wiele potrafię. Jeszcze więcej mogę osiągnąć. Wierzę w siebie!”. I po prostu zacznij działać :-)!

A kiedy już uwierzysz w siebie, wtedy inni również będą w Ciebie wierzyć :-)!